Jest 2020, a ja myślę o blogowaniu?

W dobie koronawirusa ludzie z nudów (albo, żeby to ładniej ująć, z powodu nadwyżek wolnego czasu, który można wykorzystać na niezrealizowane dotąd plany) łapią się różnych rzeczy. Na Amazonie wyprzedały się mikrofony polecane do prowadzenia podcastów. Ćwiczenie jogi stało się bardziej popularne niż w 2015. Ludzie robią makramy i szydełkują. Nie wykluczam, że również moja decyzja o założeniu bloga jest po części podyktowana sytuacją, w...